• Odwiedziło nas: 387006 osób
  • Do końca roku: 136 dni
  • Do wakacji: WAKACJE!!! dni

Jesteś tu: » Strona główna »

WYCIECZKA ZAKOPANE - KRAKÓW

 

Trzy piękne czerwcowe dni uczniowie gimnazjum z klasy 2B i 2A spędzili w urokliwych miejscach polskich Tatr i królewskim Krakowie. Wyznaczony plan zaczęliśmy realizować w środowy poranek 17 czerwca 2015 roku, kiedy po całonocnej podróży pociągiem dotarliśmy do Zakopanego, chcąc oderwać się od szarej, szkolnej rzeczywistości i odpocząć po ciężkiej pracy w mijającym roku.
A jak potoczyła się nasza małopolska przygoda?
Pierwszego dnia dotarliśmy do pensjonatu „Willa Chaber”, stąd niemal natychmiast wyruszyliśmy „Drogą pod Reglami” pod słynną Wielką Krokiew. Mogliśmy wyjechać wyciągiem na szczyt skoczni, aby z przerażeniem spojrzeć w dół i poczuć się jak Adam Małysz. Obowiązkowo odwiedziliśmy najlepszą jadłodajnie na Krupówkach (Mc Donald's), by później pospacerować po najbardziej reprezentacyjnym deptaku stolicy polskich Tatr. W pensjonacie z przyjemnością pochłonęliśmy obiad, by zebrać siły na następną popołudniową wędrówkę. Przez dolinę Szymoszkową, wyciągiem krzesełkowym „wdrapaliśmy” się na Gubałówkę, z której podziwiać mogliśmy piękną panoramę gór czy „zatopić” stopy w rozgrzanym asfalcie ? Dzień zamknęliśmy wynikiem 23 przespacerowanych kilometrów.
Kolejnego dnia mieliśmy okazję podziwiać skąpane w słońcu szczyty wysokich Tatr. Udaliśmy się do Bukowiny Tatrzańskiej aby podczas marszu nacieszyć się górami i pomoczyć stopy w zimnym strumieniu rzeki Białki. Po wyczerpującej wędrówce czas na zasłużony relaks w termach. Po powrocie do Zakopanego wieczorem został czas na wspinaczkę w parku linowym i ostatnie chwile na Krupówkach. Dzień kończymy z wynikiem 21 km. Trzeci dzień upłynął już bardzo spokojnie. Zakopane żegnało nas deszczem, a Kraków przywitał swoją bogatą historią i wspaniałą atmosferą. Podczas spaceru zobaczyliśmy Barbakan, ulicę Floriańską, kościół Mariacki, Sukiennice, Wawel z Kaplicą Zygmuntowską i krużgankami. Nie mogliśmy odpuścić sobie spaceru przez dzielnice Kazimierz i Plantami dotarliśmy do dworca, skąd słynnym pendolino wróciliśmy do domu.
Dziękujemy Panu Krzysztofowi Bobowskiemu, Markowi Szablewskiemu i Michałowi Staszko za transport do i z Gdańska o mało ciekawej porze. Na pewno nie jest to koniec naszych wojaży …
Organizator Sławek Rozwalak i wycieczkowicze